Jak kupować i gotować, aby być zdrowym
Nawigacja
Strona Główna
O mnie
„Waga zdrowia”
Forum
Linki
Kontakt
Galeria
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 48
Najnowszy Użytkownik: Grazia
Chlorofil a nowotwory
Wczoraj na Onecie ukazał się artykuł mówiący, że chlorofil może chronić przed niektórymi rodzajami nowotworów. Otrzymałam od Państwa na pocztę kilka pytań, czy tak jest rzeczywiście i jak dokładnie, postanowiłam więc rzecz wyjaśnić. Odpowiadam grupowo :)
Badania nad chlorofilem w kontekście choroby nowotworowej nie są niczym nowym, prowadzi się je od lat, aczkolwiek większość dotyczy tego, w jaki sposób składniki bądź pochodne chlorofilu mogą być używane w fotodynamicznej terapii (PDT). Przy okazji wyjaśnię, na czym polega PDT: jest to rodzaj chemioterapii – pacjentowi podaje się nietoksyczny lek, który kumuluje się w guzie i zostaje uaktywniony pod wpływem działania promieni świetlnych. Jest to bardzo obiecująca metoda leczenia, używana już w niektórych krajach do leczenia niektórych rodzajów nowotworów (jeśli chcielibyście Państwo dowiedzieć się więcej o PDT, to proszę o informację, napiszę o tym). Chlorofile, jako związki, jakby to powiedzieć, reagujące na światło, od początku były testowane jako potencjalnie pomocne w PDT (i rzeczywiście się ich używa).
Druga rzecz, to badania nad prewencyjnym działaniem chlorofilu. Rzetelnych badań na ten temat jest ciągle niewiele (to cytowane na Onecie należy do takich, jego wyniki były opublikowane w listopadzie zeszłego roku) i wszystkie jak na razie kończą się jednym wnioskiem: że potrzebne są dalsze badania aby móc powiedzieć, że chlorofil bądź jego pochodne może być używany w chemioprewencji raka, aczkolwiek jest to obiecujący kandydat.
Badania nad, jakby to określić, stosowaniem chlorofilu jako leku nadal trwają, ale są tez i takie, które pokazują wyraźnie pozytywne działanie chlorofilu. Badania te dotyczyły przede wszystkim ochronnej roli chlorofilu w przypadku raka jelita grubego (obecnie jeden z najczęściej występujących nowotworów) i tym zajmę się na początek.
Związek nadmiernego spożycia czerwonego mięsa z rakiem jelita grubego to obecnie fakt. Uważa się ( jest to solidnie poparte badaniami), że odpowiedzialny za to jest hem (to on nadaje ten czerwony kolor). Może on powodować (zwłaszcza przy zwiększonym spożyciu) proliferacje nabłonka okrężnicy. Proliferacja to silne rozrastanie się – w tym przypadku komórek nabłonka. Proliferacja nabłonka z kolei prowadzi do zwiększonego ryzyka powstania raka.
Opiszę pokrótce jedno z badań na ten temat:
Jak to zwykle bywa, odbyło się na biednych szczurach. Podzielono je na cztery grupy: 1. Grupa kontrolna ( normalne żywienie), 2. Grupa ze zwiększonym spożyciem hemu, 3. Grupa bez nadmiernego spożycia hemu, której podawano szpinak i 4. Grupa ze zwiększonym spożyciem hemu, której podawano szpinak.
Po pierwsze potwierdziło się szkodliwe działanie hemu, a po drugie, okazało się szpinak całkowicie mu zapobiegał (temu szkodliwemu działaniu). W drugiej fazie badania dodano grupę, której podawano dodatkowy hem i zamiast szpinaku ilość chlorofilu zawartą w podawanej dawce szpinaku. Wynik był ten sam – pokazało to wyraźnie, że to właśnie chlorofil odpowiadał za to ochronne działanie. W obu grupach – zarówno w tej, której podawano hem i szpinak, jak i hem i chlorofil proliferacja była niższa nawet niż w grupie kontrolnej.
Drugie badanie, które warto zacytować dotyczy zapobiegawczego działania chlorofilyny (pochodnej chlorofilu) w przypadku pierwotnego raka wątroby. Wykazano, że chlorofilyna podana przed posiłkiem (tym razem u ludzi) neutralizuje szkodliwe działanie aflatoksyn. Po kolei:
Aflatoksyny to bardzo toksyczne substancje wytwarzane przez pleśnie (ciekawostka – to one często odpowiadały za śmierć ludzi badających grobowce i odpowiadają za różne tam klątwy. To naprawdę potężna trucizna). Są też oficjalnie uznane za rakotwórcze. W naszej szerokości geograficznej ryzyko, że się nimi zatrujemy, jest niewielkie (choć zdarzają się i takie przypadki, głównie przez zanieczyszczone importowane towary). Największe ryzyko zanieczyszczenia istnieje w przypadku zboża, migdałów i orzeszków ziemnych. Jak pisałam – my możemy czuć się w miarę bezpieczni, ale w ciepłych i wilgotnych klimatach ludzie żyją z aflatoksyną niejako na co dzień. Niewielkie ilości, ale spożywane codziennie, są bardzo groźne. W opisywanym przeze mnie badaniu, grupie osób mających właśnie codzienny kontakt w aflatoksynami (mieszkańcy Qidong w Chinach) podawano chlorofilynę przed każdym posiłkiem i okazało się właśnie, że ma ona takie działanie ochronne.
Reasumując – chlorofil i jego pochodne to obiecujący temat jeśli chodzi o nowotwory, choć tak naprawdę większość badań na ten temat jeszcze przed nami. Niewątpliwie powinniśmy spożywać dużo zielonych warzyw, również surowych. Najwięcej chlorofilu zawierają szpinak i jarmuż. Poza tym: sałaty, cykoria, rzeżucha, natka pietruszki, koperek, fasolka szparagowa. Rzeczy, które mają zielone liscie :)
Warto wiedzieć, że większość warzyw zawierających chlorofil zawiera szkodliwy w większych ilościach kwas szczawiowy (łączy się poza tym z wapniem, zmniejszając tym samym jego ilość). Długotrwałe gotowanie niszczy chlorofil, pamiętajmy. Jeśli chcemy ugotować warzywa zwierające chlorofil, wrzucajmy je do już gotującej się wody (aby skrócić czas „pobytu” w gorącej wodzie). Woda powinna być osolona i powinno być jej dużo, to najlepiej rozcieńczy kwas szczawiowy, który również niszczy chlorofil. Gotujemy bez przykrycia – kwas szczawiowy ulatuje z parą. W ten sposób mamy niejako i rybki i akwarium – chlorofil i mniej kwasu szczawiowego.
Odradzam używanie suplementów diety zawierających chlorofil bądź chlorofilynę. Na razie brak dostatecznych dowodów, aby miały one korzystny wpływ na nasze zdrowie, a z kolei nadmierne spożycie chlorofilu może być szkodliwe. Zadbajmy o to, aby w naszej diecie były obecne zielone warzywa (najlepiej z hodowli ekologicznych, zwłaszcza w przypadku szpinaku, sałaty i zielonej fasolki, gdyż łatwo ulegają skażeniu). Zwłaszcza, jeśli nie jesteśmy w stanie ograniczyć spożywania czerwonego mięsa. Możemy stworzyć zasadę – kiedy mamy na obiad wołowinę, mamy też „coś zielonego” :) I to rozwiązanie polecam.
Przy okazji chciałam podziękować osobom, które polecają moją stronę i mojego bloga w Internecie, w różnych komentarzach, właśnie wczoraj zobaczyłam, że takie polecenia są :) Korzystam z okazji i dziękuję.

Komentarze
Marcelia dnia lipiec 07 2014 14:20:36
Prawda, zielone koktalje chronią przed rakiem i zmniejszają już istniejące guzy. Super są w tym względzie kiełki brokułów, fajny artykuł tu jest: http://terapiasokami.pl/kielki-brokulu-wlasciwosci
markzelezny dnia listopad 27 2014 14:56:35
Lekarstwa na raka powinniśmy szukać w naturze.
--
Maszyny budowlane Opole, opolskie
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

jemnazdrowie
26/10/2012 07:37
Przepraszam, nie pomyślałam o tym smiley Już poprawiłam błąd w opisie kursu. Tutaj też się przedstawię: Aleksandra Wilk, serdecznie pozdrawiam smiley

Annnka
18/10/2012 19:32
proszę o informację jak zrobić przelew mając tylko numer konta , brak odbiorcy uniemożliwia mi wysłanie pieniążków,

Annnka
18/10/2012 19:27
Co mam napisać nazwa odbiorcy płacąć za kurs bo nie mogę zrobić przelewu ????

jemnazdrowie
06/08/2012 00:28
Już zrobiłam miejsce.

GOSIACZEK
05/08/2012 20:02
Olu Twoja skrzynka jest zapełniona i nie mogę wysłać Ci wiadomości

Weronika
01/03/2012 21:17
witamsmiley prze przypadek na jakimś forum przeczytałam o tej stronie. Ciekawa, mądra. Pozdrawiam.

jemnazdrowie
24/02/2012 00:03
wydaje mi się, że AntyRak pisał o blogu odnośnie tych zdjęć. A ja cały czas pracuję, aby tutaj było "więcej" i mam nadzieję, że za jakiś czas będzie tu "bardzo dużo" smiley Pozdrawiam

Waldemar
22/02/2012 12:52
Ale tutaj nic nie ma. Owszem - moge zakupić KURS i to wszystko. Gdzie ta ciekawa grafika i te zdjęcia ? Pozdrawiam

AntyRak
15/02/2012 15:02
cześć wam wszystkimsmiley minął już kwartał a ja ...wracam jak wierny druh. oglądam też bloga i jestem zachwycony, pozdrawiam osobę która opracowuje grafikę i wstawia zdjęcia na blogu, są cudowne, może i

AntyRak
15/09/2011 08:35
Witam, Choruję od lat na tę nie miłą chorobę, czytałem kilkaset stron na necie w różnych językach, wydaje mi się że ta, będzie jedna z cenniejszych do której będę wracać.



Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie